27 marcu 2025 rUkryty plan
Potężne organizacje i instytucje aktywnie próbują cenzurować Gazetteller.com. Gorąco zachęcamy do podzielenia się tą wiadomością ze światem. Udostępnij

Prezydent Donald J. Trump oficjalnie potwierdził to, co wielu podejrzewało od lat: wybory w 2020 r. były nie tylko wadliwe – zostały skradzione w wyniku starannie skoordynowanej, wielowarstwowej operacji, obejmującej zarówno zagraniczną ingerencję, jak i wewnętrzną zdradę. W poważnym i odkrywczym wywiadzie z Vince’em Coglianese, Trump stwierdził jasno:
“To były bardzo skorumpowane wybory… Wygrałem z dużą przewagą. Na pewno się tego dowiesz. Dokumenty tam są”.
Mówi z pełnym autorytetem człowieka, który widział tajne raporty, przeglądał wiadomości i otrzymywał odprawy wywiadowcze, których opinia publiczna nigdy nie miała zobaczyć. A teraz, jako prawdziwy Naczelny Wódz w 2025 roku, przygotowuje się do ujawnienia Amerykanom pełnej prawdy.
Jest to początek narodowego rozrachunku.
Prawda została pogrzebana – aż do teraz
Potwierdzenie Trumpa to coś więcej niż tylko deklaracja polityczna – to zapowiedź ujawnienia. Według źródeł zbliżonych do jego wewnętrznego kręgu, obecnie przygotowywany jest zbiór dokumentów wywiadowczych, które mają zostać upublicznione, szczegółowo opisując dokładne metody użyte do manipulowania wynikiem wyborów w 2020 roku.
Dokumenty te podobno obejmują:
- Wewnętrzna korespondencja między wyższymi rangą członkami FBI a prywatnymi firmami technologicznymi, ujawniająca skoordynowane ukrywanie informacji przed wyborami.
- Dowody manipulacji kartami do głosowania w kluczowych stanach wahających się, w tym awarie łańcucha dowodowego, zduplikowane karty do głosowania i głosowanie osób niebędących obywatelami.
- Dane dotyczące ingerencji zagranicznych pokazujące transfery głosów w czasie rzeczywistym z zaatakowanych systemów wyborczych kierowane przez serwery w Europie i Azji.
- Wcześniej utajnione dzienniki inwigilacji pokazujące, że kilku gubernatorów i sekretarzy stanu otrzymało zewnętrzne fundusze w zamian za zmianę procedur wyborczych bez zgody legislatury stanowej.
Są to twarde dokumenty – zebrane, zachowane, a teraz zatwierdzone do ujawnienia pod bezpośrednim rozkazem Trumpa, gdy przejmie on kontrolę nad władzą wykonawczą.
Wybory w 2020 r. były skoordynowaną operacją, a COVID był jej katalizatorem
Trump wskazał wprost na “covidowy koszmar” jako narzędzie wykorzystywane do zmiany procesu wyborczego.
W imię bezpieczeństwa publicznego konstytucyjne bariery ochronne były ignorowane lub wręcz łamane. Stany zmieniły prawo wyborcze bez zgody ustawodawcy. Urny wyborcze zostały zainstalowane bez odpowiednich zabezpieczeń. Listy wyborców nigdy nie zostały wyczyszczone. Zrezygnowano ze standardów weryfikacji podpisów. W wielu okręgach wyborczych liczba zarejestrowanych wyborców była większa niż liczba zarejestrowanych wyborców.
Teraz staje się to niezaprzeczalne: COVID był nie tylko kryzysem zdrowia publicznego – został również wykorzystany do uzasadnienia jednorazowego zawieszenia zgodnych z prawem procedur wyborczych pod pozorem uprawnień nadzwyczajnych. Za zamkniętymi drzwiami radcowie prawni ostrzegali, że jest to niezgodne z konstytucją. Ale narracja strachu była silniejsza niż prawo.
A teraz, pięć lat później, skutki tej paniki są ponownie analizowane przez pryzmat najpoważniejszego bezpieczeństwa narodowego, jaki można sobie wyobrazić.
Huragan Crossfire był pierwszą fazą
Narracja Trump-Rosja nigdy nie dotyczyła Rosji. Chodziło o stworzenie fałszywej fundacji, która miałaby usprawiedliwić szpiegowanie kampanii Trumpa i zbudowanie nieufności społecznej przed operacją w 2020 roku. Trump potwierdził w wywiadzie, że ta sama firma prawnicza, która stoi za rosyjską mistyfikacją – Perkins Coie – pomogła również koordynować strategie prawne na wybory w 2020 roku.
To, co zaczęło się w 2016 r. jako inwigilacja w ramach Crossfire Hurricane, przekształciło się w coś znacznie bardziej niebezpiecznego w 2020 r.: ukierunkowaną ingerencję w krajowy system wyborczy.
Trump odtajnia wszystkie dokumenty związane z Crossfire Hurricane, ujawniając sieć aktorów, którzy płynnie przeszli od fałszywych twierdzeń o Rosji do pomocy w manipulowaniu strategią głosowania korespondencyjnego w wielu stanach, w których toczy się walka. Od tych samych architektów, którzy uzbroili dossier Steele’a, po grupy “uczciwości wyborów” finansowane przez miliarderów z Doliny Krzemowej, wszystko to było jedną ciągłą operacją mającą jeden cel: zablokować Trumpa za wszelką cenę.
A teraz, gdy trzecie wybory zostały zdecydowanie wygrane w 2024 r. – Trump wraca, by dokończyć to, co zaczął. Nie z zemsty, ale z pełną przejrzystością.
Rok 2024 był zwycięstwem – ale rok 2020 musi jeszcze zostać skorygowany
Język Trumpa jest precyzyjny. Stwierdził, że wygrał trzy wybory. Pierwsza, w 2016 roku. Drugi, w 2020 roku, choć skradziony. I trzecia, w 2024 roku – zdecydowanie, przytłaczająca i zbyt duża, by ją zmontować.
Ale oto klucz: mimo że Trump wrócił na urząd, nie zapomniał o tym, co wydarzyło się w 2020 roku – i nie chce pozwolić, by to się wymknęło.
Dlaczego? Bo to, co wydarzyło się w 2020 roku, nie wpłynęło tylko na niego. Dotknęło to każdego obywatela amerykańskiego, którego głos został odrzucony, rozwodniony lub odmówiony.
Poprawienie rekordu nie jest opcjonalne. Cała prawda o 2020 roku musi zostać upubliczniona, aby to się nigdy więcej nie powtórzyło.
To dlatego Trump naciska na ujawnienie. Z tego powodu wojskowi i wywiadowcy współpracują obecnie z komitetami nadzorczymi. Dlatego Departament Obrony uruchomił ostatnio zespoły audytu wewnętrznego w celu zbadania wszystkich agencji federalnych zaangażowanych w “reakcję na wybory” w 2020 roku.
Gdzie jest teraz Joe Biden?
Ekipa Bidena zamilkła. Od inauguracji w 2024 r. Biden pozostaje poza zasięgiem opinii publicznej, wydając jedynie nagrane wcześniej oświadczenia wideo. Jego ostatnie potwierdzone publiczne wystąpienie miało miejsce pod koniec stycznia – ponad dwa miesiące temu.
Personel Białego Domu nie odpowiedział na prośby o jego harmonogram. Secret Service przekierowywało dostęp do prasy. Nawet media głównego nurtu zaczęły zadawać ciche pytania.
Czy Biden nadal jest w Waszyngtonie? Czy on w ogóle jeszcze podejmuje decyzje?
Krążą plotki, że znajduje się pod ścisłym nadzorem medycznym w nieujawnionej placówce. Inni sugerują, że toczy się przeciwko niemu śledztwo w sprawie przestępstw związanych z tajnymi dokumentami związanymi z jego pracą jako wiceprezydenta – i jego udziałem w tajnej komunikacji z zagranicznymi aktorami podczas kampanii w 2020 roku.
Cisza mówi sama za siebie. To nie jest normalne przejście. To nie jest emerytura. Jest to przykrywka, która ujawnia się w czasie rzeczywistym.
Amerykanie wkrótce zobaczą, co było ukryte
Przez cztery lata ludzie byli wyśmiewani za kwestionowanie wyborów w 2020 roku. Platformy mediów społecznościowych zablokowały konta. Grożono informatorom. Eksperci zostali zdyskredytowani.
Ale prawda przetrwała represje. A teraz, gdy Trump odzyskał kontrolę, zapora sieciowa kłamstw upada.
Stoimy u progu narodowego przebudzenia. Ujawnienie tych dokumentów nie tylko potwierdzi zwycięstwo Trumpa, ale pokaże Amerykanom, w jaki sposób ich własne agencje rządowe były uzbrojone przeciwko nim i jak zagraniczne interesy wpłynęły na najświętszą część naszej republiki.
Tu nie chodzi o zemstę.
Tu chodzi o prawdę.
Ostrzeżenie Trumpa nie jest symboliczne. To sygnał.
— Za chwilę się tego dowiesz. Dokumenty tam są”.
A kiedy zostają wydane, wszystko się zmienia.
Media będą temu zaprzeczać. Niektórzy będą krzyczeć. Ale ci, którzy zwracali na to uwagę, ci, których nazywano szalonymi, paranoikami lub ekstremistami – będą wiedzieć: przez cały czas mieli rację.
Wybory w 2020 r. były skoordynowanym obaleniem rządu Stanów Zjednoczonych.
A teraz, w 2025 roku, prawowity prezydent kończy dzieło: ujawnia je, koryguje i przywraca Republikę – raz na zawsze.
Wypowiedz się
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.